Inulina - naturalny pokarm dla mikroflory jelitowej

Inulina należy do grupy związków nazywanych fruktanami. Są to węglowodany złożone, zaliczane do błonnika pokarmowego rozpuszczalnego w wodzie. Po raz pierwszy inulinę wyizolowano w 1804 roku z korzenia omanu wielkiego, rośliny z rodziny astrowatych. Związek ten ma postać białego proszku. Dobrze rozpuszcza się w wodzie. Ma charakterystyczny słodki smak, dlatego znalazł szerokie zastosowanie w produkcji żywności prozdrowotnej.


Głównym źródłem inuliny są rośliny
Inulina pozyskiwana jest przede wszystkim z cykorii oraz słonecznika bulwiastego (topinambur). W 100 g cykorii odnajdziemy średnio 40 g inuliny. Źródłem tego związku w diecie jest także czosnek, por, cebula, a także szparagi. Niewielką jej ilość zawierają także banany i zboża takie jak pszenica czy jęczmień.


Inulina jako prebiotyk
Spożyta inulina dociera do jelita grubego człowieka w stanie niestrawionym. W jelicie ulega fermentacji pod wpływem działania bakterii jelitowych. Przeprowadzone badania wykazały, że inulina może istotnie wpływać na wzrost pożądanej mikroflory jelit i jednocześnie zmniejszać liczbę bakterii niekorzystnych dla zdrowia człowieka.


Warto również podkreślić fakt, ze pozytywnym skutkiem fermentacji inuliny w jelicie grubym jest zwiększona produkcja przez mikroflorę krótkołańcuchowych kwasów tłuszczowych, które prawdopodobnie wykazują działanie przeciwnowotworowe w okrężnicy.


Jaka dawka inuliny przynosi pozytywne efekty?
Naukowcy prowadzili eksperymenty z dawkami inuliny w zakresie od 7,5 g do nawet 15 g/dobę przez co najmniej kilka tygodni. Wzrost korzystnej mikroflory jelit obserwowano w każdym przypadku, jednak efekt ten zazwyczaj utrzymywał się tylko w czasie suplementacji diety inuliną. Po zaprzestaniu wzbogacania diety w ten związek, obserwowano spadek liczby korzystnych bakterii.


Dane naukowe sugerują, że minimalna ilość inuliny, jaka może przynieść pozytywne efekty to co najmniej 2,5 g tego związku dziennie.
 


Przejdź do artykułu

 

Bóle brzucha – z czego mogą wynikać i jak sobie z nimi radzić?

Ból brzucha to nieprzyjemne uczucie, które jest objawem wielu chorób układu pokarmowego. Może być również wynikiem schorzeń narządów zlokalizowanych poza jamą brzuszną. Jest to jedna z najczęstszych dolegliwości zgłaszanych lekarzom rodzinnym.

 

Bóle trzewne, somatyczne i odniesione

Bóle trzewne zazwyczaj są słabo zlokalizowane. Najczęściej są przemijające, ale mogą również narastać powoli i nasilać się w spoczynku. Zazwyczaj towarzyszą im wymioty, nudności i poty. Ich przeciwieństwem są bóle somatyczne, o charakterze ostrym. Dosyć łatwo je zlokalizować, nasilają się m.in. podczas ruchu czy kaszlu. Bole odniesione to natomiast bóle odczuwane w pewnej odległości od chorobowo zmienionego narządu. Bóle ostre są zazwyczaj najgroźniejsze i wymagają natychmiastowej interwencji medycznej, nie rzadko chirurgicznej. Ich przyczyną może być m.in. zapalenie pęcherzyka żółciowego, zapalenie wyrostka robaczkowego czy pęknięcie wrzodu. Mogą być również spowodowane niedrożnością jelit. Bóle przewlekłe zazwyczaj przebiegają jak bóle trzewne. Trwają wiele dni, a nawet lat. Ich najczęstszą przyczyną są zapalenie i choroba wrzodowa żołądka i dwunastnicy, przewlekle zapalenie trzustki czy choroby pęcherzyka żółciowego. Obserwowane są również w zespole jelita drażliwego.

Bóle przewlekłe często towarzyszom również chorobom nowotworowym przewodu pokarmowego. W przypadku kobiet często związane są także z układem moczowym i płciowym.

 

Nie ignoruj bólu brzucha

Każdy niepokojący ból brzucha, a w szczególności ból ostry wymaga pilnej konsultacji medycznej.

W przypadku powtarzających się dolegliwości, które zostały już zdiagnozowane, np. choroba wrzodowa żołądka, należy stosować się do wskazówek lekarza i przyjmować odpowiednie leki, a także zastosować odpowiednie leczenie dietetyczne.

 

Bóle po przejedzeniu

Bóle brzucha po obfitym i ciężkostrawnym posiłku można załagodzić lekami dostępnymi bez recepty, które mają za zadanie usprawnić trawienie. Zazwyczaj są to środki, które zwiększają wydzielanie żółci i poprawiają funkcjonowanie wątroby. Warto również domowa apteczkę zaopatrzyć w zioła, które mają działanie rozkurczowe. Ważna jest również odpowiednia dieta, która nie obciąży przewodu pokarmowego. Przez kilka dni warto spożywać posiłki lekkostrawne, gotowane lub duszone bez dużej ilości tłuszczu.


Przejdź do artykułu

 

Jaka bakteria nie boi się kwasu żołądkowego?

Bakteria o spiralnym kształcie Helicobacter pylori zadomowiła się w błonie śluzowej żołądka wielu z nas. Neutralizując kwas solny w swojej najbliższej okolicy udaje się jej przetrwać tak niekorzystne warunki. Dane epidemiologiczne wskazują, iż bakteria ta może występować nawet u połowy populacji światowej. W Polsce zakażonych może być nawet ponad 80% osób dorosłych.

 

Nobel za odwagę

 

W 2005 roku ogłoszono, iż Nagrodę Nobla w dziedzinie fizjologii i medycyny otrzymają Barry J. Marshall oraz Robin J. Warren za badania wyjaśniające związek między zakażeniem bakterią Helicobacter pylori a powstawaniem wrzodów żołądka. Doktor Marshall wykazał się szczególną odwagą podczas prowadzonych doświadczeń, ponieważ zamiast poszukiwania ochotników sam połknął próbkę z bakteriami, aby na własnej skórze przekonać się czy to właśnie te zarazki są odpowiedzialne za przykre objawy żołądkowe.

 

Jak dochodzi do zakażenia?

 

Dróg zakażenia jest wiele, głównie są to nieodpowiednie warunki higieniczne oraz brak dostępu do czystej wody. Zarazić się można przez pocałunki, a także zanieczyszczoną fekaliami żywność czy źle wyjałowione przyrządy medyczne. Co ciekawe, są pewne grupy zawodowe szczególnie narażone na te zakażenia – stomatolodzy i endoskopiści.

 

Objawy

 

U części osób zakażenie jest bezobjawowe, natomiast u pozostałych objawiać się może bólami brzucha, wymiotami, uczuciem pełności w nadbrzuszu czy bólami kolkowymi żołądka.

 

Zła czy dobra?

 

W większości przypadków H. pylori zasiedlając warstwę śluzową żołądka przyczynia się do powstania stanów zapalnych i w konsekwencji wrzodów, a nawet raka żołądka. Na szczęście istnieją skuteczne terapie, które pozwalają się jej pozbyć. A jej wykrycie jest stosunkowo łatwe dzięki testom oddechowym.

 

Warto jednak podkreślić, że nie u wszystkich osób powoduje choroby. Badania pokazują, że bakterie te mogą m.in. zmniejszać ryzyko zachorowania na astmę. Dlatego też zgodnie z zaleceniami WHO leczeniu powinny poddać się osoby uskarżające się na dolegliwości ze strony układu pokarmowego lub z obciążeniem rodzinnym. Natomiast jeśli objawów nie obserwujemy walka z tą bakterią jest zbyteczna, ponieważ to małe stworzenie może być dla nas pożyteczne.


Przejdź do artykułu

 

Krępujące wzdęcia i gazy

Wzdęcia brzucha należą do najczęściej zgłaszanych dolegliwości ze strony układu trawiennego. Ocenia się, że mogą dotyczyć nawet 30% dorosłych Polaków. Częściej obserwuje się je u kobiet. Dolegliwość ta jest również często zgłaszana przez osoby starsze.


Nieprzyjemne uczucie rozpierania


Nieprzyjemne uczucie wzdęcia brzucha lub widoczne powiększenie jego obwodu najczęściej spowodowane jest nagromadzeniem się nadmiaru gazów w jelicie. Często z tą przypadłością występuje również nadmierne uchodzenie „wiatrów” – średnio ponad 20 razy dziennie, a także uciążliwe odbijanie.


Wzdęcia są często powodem dyskomfortu ludzi zdrowych, ale mogą stanowić również jeden z pierwszych objawów wielu chorób prowadzących do zaburzeń trawienia i wchłaniania. Nie należy ich lekceważyć. Są charakterystycznym objawem zespołu jelita drażliwego i nietolerancji laktozy. Na wzdęcia skarżą się także pacjenci z zaparciem stolca i biegunkami (szczególnie infekcyjnymi).


Wśród przyczyn dieta


Objętość gazów znajdujących się w przewodzie pokarmowym człowieka zależy m.in. od ilości powietrza połkniętego podczas spożywania posiłków (najwięcej powietrza połyka się podczas jedzenia w pośpiechu), ilości gazów powstałych w jelicie podczas procesu fermentacji oraz ich dyfuzji pomiędzy krwią a światłem jelita. Do produkcji większej ilości gazów przyczyniają się napoje gazowane, obfite i ciężkostrawne posiłki z dużą zawartością białka i tłuszczu. Co więcej, spożycie dużej ilości białka skutkuje nadmiernym wydalaniem gazów o nieprzyjemnym zapachu. Warzywa strączkowe i kapustne, ze względu na zawartość oligosacharydów (rodzaj węglowodanów) również są przyczyną wzdęć i gazów. Wprofilaktyce i leczeniu wzdęć bardzo ważny jest prawidłowy sposób żywienia.


Przejdź do artykułu

 

Uciążliwa zgaga

Szacuje się, że codzienny dyskomfort z powodu zgagi dotyka około 4-7% populacji. Przynajmniej raz w miesiącu występuje aż u 36% dorosłych osób. Skarżą się na nią szczególnie kobiety w ciąży oraz osoby z nadwagą i otyłe.


Piekący ból


Zgaga jest objawem choroby refluksowej przełyku, czyli swobodnego przemieszczania się kwaśnej treści z żołądka do przełyku. Jest to uczucie pieczenia zlokalizowane w żołądku lub za mostkiem, promieniujące do szyi lub gardła, a rzadziej pleców.


Warto podkreślić, że zjawisko cofania się treści żołądkowej jest prawidłowym procesem fizjologicznym i występuje u zdrowych ludzi nawet kilka razy dziennie, jednak nie wywołuje przy tym żadnych dolegliwości i objawów uszkodzenia przełyku.


Kwas powodujący ból


Zgagę powoduje kwas solny, który wydostaje się z żołądka i podrażnia „odkryte” zakończenia nerwów czuciowych, zlokalizowanych w chorobowo zmienionej warstwie nabłonka przełyku.


Co nasila zgagę?


Zgaga najczęściej występuje po obfitym posiłku. Mogą wywoływać ją ostro przyprawione dania, owoce i soki cytrusowe, tłuste potrawy, produkty wędzone i marynowane, a także czekolada. Mocne napary kawy, herbaty, gazowane napoje i alkohol również są przyczyną zgagi.


W profilaktyce zgagi ważne jest także ułożenie ciała po zjedzeniu posiłku – pozycja leżąca może ją nasilać. Należy również zwrócić uwagę na odpowiedni strój, który nie powinien krępować i uciskać okolicy brzucha.
 


Przejdź do artykułu

 

Wstydliwy problem: zaparcie

Na zaparcia cierpią miliony ludzi na świecie. Szacuje się, że w Polsce problem ten dotyczy około 13% populacji. U kobiet występują dwukrotnie częściej niż u mężczyzn. Najczęściej skarżą się na nie pacjenci w wieku podeszłym – dotyczą co trzeciej osoby w wieku 70 lat. Zaparcia występują również u 8-10% dzieci w wieku rozwojowym.


Zaparcia występują, gdy liczba wypróżnień w ciągu tygodnia jest mniejsza niż 3


Czas przemieszczania się treści pokarmowej przez jelito grube może trwać nawet 6 dni, jednak u większości osób trwa od 2 do 3 dni. Im dłuższy jest ten okres, tym masa kałowa jest bardziej odwodniona, zbita i twarda. Przyczynia się to nie tylko do zmniejszenia częstotliwości wypróżnień, ale też trudności w oddawaniu stolca. Szacuje się, że 75% osób wypróżnia się 5-7 razy w tygodniu, natomiast 25% oddaje stolec 1-3 razy dziennie. Umownie zaparcia definiuje się, jako liczbę wypróżnień w ciągu tygodnia mniejszą niż 3.


Przyczyn powstawania zaparć może być wiele


Przyczyny zaparć możemy ogólnie podzielić na dwie kategorie: organiczne i czynnościowe. Do pierwszej z nich zaliczamy przeszkody mechaniczne występujące w jelicie grubym – np. zwężenia jelita spowodowane przez uchyłki czy uciski tego narządu z zewnątrz (np. przez guzy lub przepukliny). Zaparcia czynnościowe (występujące najczęściej) związane są przede wszystkim ze stylem życia i nieprawidłowym żywieniem. Zaparciom sprzyja niska aktywność fizyczna, dlatego też grupą szczególnie narażoną na to schorzenie są chorzy z ograniczoną zdolnością poruszania się. Codzienny stres, pośpiech również wiążą się z większym ryzykiem tego schorzenia. Przyjmowanie leków alkalizujących zawierających aluminium, leków antydepresyjnych i uspakajających, moczopędnych czy zawierających duże ilości żelaza także może być przyczyną zaparć.


Leczenie dietą?


Obserwowany w ostatnich latach wzrost częstości występowania tego schorzenia może wiązać się przede wszystkim z nieprawidłowymi nawykami żywieniowymi. Duże spożycie żywności wysoko przetworzonej, niedostateczne nawadnianie organizmu czy też mało urozmaicona dieta, uboga w błonnik sprzyjają zaparciom. Leczenie tego problemu należy rozpocząć od modyfikacji diety i regularnej aktywności fizycznej. Farmakoterapia powinna być zalecana dopiero po wyczerpaniu możliwości leczenia niefarmakologicznego, czyli modyfikacji stylu życia i diety.


Przejdź do artykułu